https://journals.iaepan.pl/khkm/issue/feed Kwartalnik Historii Kultury Materialnej 2021-02-22T11:53:18+01:00 Maciej Radomski kwartalnik@iaepan.edu.pl Open Journal Systems <div>„Kwartalnik Historii Kultury Materialnej” jest wydawany przez Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk.<br>Ukazuje się nieprzerwanie od roku 1953.<br>Pismo ma charakter interdyscyplinarny, integrując zwłaszcza historyków, historyków sztuki, archeologów i etnologów, zainteresowanych dziejami cywilizacji. Publikowane materiały dotyczą głównie materialno-technicznej strony procesów produkcji, konsumpcji i wymiany, zachodzących od pradziejów po wiek XX na ziemiach polskich oraz zagranicą, szczególnie w krajach Europy Środkowej.<br>Na łamach czasopisma zamieszczane są artykuły w języku polskim i w językach kongresowych, zróżnicowane pod względem tematyki oraz formy, a także pozycje o charakterze recenzyjnym i sprawozdawczym.<br>Procedura recenzyjna, przygotowanie do druku oraz publikacja tekstów na łamach czasopisma są bezpłatne.</div> <div>Do wszystkich publikowanych materiałów zapewniany jest natychmiastowy wolny dostęp na międzynarodowej licencji CC-BY 4.0.</div> <div><a href="https://creativecommons.org/licenses/by/4.0/" target="_blank" rel="noopener"><img src="/public/site/images/mradomski/ccby1.jpg"></a>&nbsp;&nbsp; <a href="https://journals.iaepan.pl/khkm/copyright" target="_blank" rel="noopener"><img src="/public/site/images/mradomski/open-access-logo_312.png"></a></div> <div>&nbsp;<br>Wszystkie artykuły przeznaczone do publikacji na łamach czasopisma są skanowane w celu wykrycia ewentualnego plagiatu przy użyciu programu antyplagiatowego.</div> <div><a href="https://plagiat.pl/" target="_blank" rel="noopener"><img style="float: left;" src="/public/site/images/adminojs/plapl.png" width="57" height="75"></a></div> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p> <p>PL ISSN: <strong>0023-5881<br></strong>e-ISSN:<strong> 2719-6496<br></strong>DOI: <strong>10.23858/KHKM</strong> <br>Punkty MNiSW 2019: <strong>70</strong></p> https://journals.iaepan.pl/khkm/article/view/2502 Terra incognita? Nie tylko o wytwórstwie broni na pograniczu Śląska, Wielkopolski, Brandenburgii i Łużyc w późnym średniowieczu 2020-12-16T22:58:24+01:00 Arkadiusz Michalak a.michalak@muzeum-swidnica.org <p>Broń w średniowieczu była uważana za przedmiot zbytku i nie była wytworem codziennie i powszechnie używanym. Chociaż krąg jej nabywców był dość szeroki, a wyroby były znacznie zróżnicowane cenowo, jednak popyt ograniczał fakt, że uzbrojenie kupowano raz na jakiś czas. Miało to także wpływ na liczbę miejsc, gdzie ją wytwarzano. Obok wyspecjalizowanych centrów produkcji ulokowanych w miastach funkcjonowały również kuźnie wiejskie, w których wykonywano broń na potrzeby mniej zamożnych nabywców. Zagadnienia związane z wytwórczością broni na pograniczu Śląska, Wielkopolski, Brandenburgii i Łużyc, czyli na obszarze odpowiadającym w przybliżeniu dzisiejszemu województwu lubuskiemu, a zlokalizowanemu w większości poza granicami średniowiecznej Polski, nie zostały dotychczas omówione. Wnioskowanie o produkcji uzbrojenia na tym terenie jest utrud-nione, głównie ze względu na niedostatek odpowiednich źródeł. Brak jest świadectw bezpośrednich, istnieją tylko pośrednie przesłanki ku temu. Żelazo, które pozyskiwano w średniowieczu głównie z rud darniowych, stanowiło podstawowy surowiec do wyrobu większości elementów wojennego ekwipunku. Dlatego też na możliwość wytwarzania uzbrojenia na omawianym obszarze wskazuje przede wszystkim duża liczba małych warsztatów hutniczych — kuźnic i hamerni wspominanych w późnośredniowiecznych i wczesnonowożytnych źródłach pisanych. Wczesne wzmianki dotyczą miejscowości: Drożków koło Żar, Klikowa koło Iłowy, Szprotawa, Łozów nad Kwisą, Sanice koło Przewozu, Dobrzyń oraz Bucz (ryc. 1). Materialne dowody potwierdzające działalność w średniowieczu kuźnicy w Podrose/Przewozie uzyskano w trakcie przeprowadzonych tam badań archeologicznych. Większość badaczy przyjmuje, że skala działalności kuźni wiejskich w zakresie produkcji uzbrojenia była nieduża. Ograniczała się ona w zasadzie do podkuwania koni, wykuwania podstawowych narzędzi ciesielskich i rolniczych (w tym siekier i toporów) oraz ostrzenia albo napraw bardziej specjalistycznych przedmiotów. Groty bełtów i strzał oraz żeleźce broni drzewcowej również mogły tam być wytwarzane, ale w masowej skali raczej tylko w czasie wojen i przygotowań do nich. Relikty takiej domniemanej kuźni wiejskiej datowanej na XV w. odkryto w Nowej Wsi, w powiecie międzyrzeckim (ryc. 2). We wnętrzu obiektu zalegała duża ilość żużli żelaznych, poza tym znaleziono tam narzędzia, wytwory i półwytwory kowalskie, a także broń. Bardziej wyspecjalizowane w wykonywaniu i naprawie poszczególnych elementów wojskowego rynsztunku były kuźnie zamkowe. Pozostałości takich warsztatów z XIV w. odkryto m.in. w Międzyrzeczu (ryc. 3) i Santoku (ryc. 4). Natomiast inwentarze zamków krzyżackich w Kostrzynie i Drezdenku zawierają informacje o przechowywaniu znacznych ilości saletry, siarki i ołowiu, co może potwierdzać produkcję prochu i pocisków do broni palnej w tych warowniach. Niewiele zaś wiadomo o miejskim rzemiośle metalowym w badanym regionie, gdyż źródła pisane dostarczają skromnych informacji na ten temat (ryc. 5). Bez wątpienia cechy kowalskie funkcjonowały w większych miastach (ponieważ było to typowe dla ośrodków średniowiecznej Europy Środkowej i Zachodniej), ale znane, stosunkowo późne wzmianki dostarczają niewielu wiadomości w tym zakresie. Pewne dane uzyskano w wyniku analizy znalezionych zabytków. Część z nich jest sygnowana; na ich powierzchni znajdują się marki<br>rzemieślnicze, których identyfikacja może przyczynić się do ustalenia miejsca produkcji poszczególnych części broni. Wskazują one jednak na wytwarzanie tych przedmiotów w ośrodkach położonych poza badanym obszarem (ryc. 6). To znaleziska takie jak półprodukty i przedmioty niedokończone mogą sugerować wytwarzanie elementów uzbrojenia w miejscach, w których zostały one odkryte (ryc. 7). Przytoczone przesłanki wskazują, że skala produkcji uzbrojenia na analizowanym terenie nie była duża, a jednak zapewne wystarczająca na potrzeby odbiorców o różnym stopniu zamożności. Popyt na prostą i masową broń mógł być zaspokajany przez kuźnie miejskie, zamkowe i wiejskie. Bardziej wyrafinowane produkty były raczej importowane.</p> 2020-12-14T00:00:00+01:00 Copyright (c) 2020 https://journals.iaepan.pl/khkm/article/view/2503 Podlaska siedziba Radziwiłłów w Waniewie z początku XVI wieku w świetle źródeł pisanych i archeologicznych 2020-12-16T22:57:51+01:00 Wojciech Bis wojtekbis@wp.pl <p>Artykuł prezentuje dostępne dane na temat dziejów Waniewa – obecnie wsi, a do XVII wieku miasteczka położonego na Podlasiu, w okolicy Białegostoku. Poza osadą, a później miastem, funkcjonowało tam również założenie obronne nazywane w lokalnej tradycji ustnej „zamczyskiem”. Z uwagi na niedostatek źródeł pisanych dotyczących tego obiektu, wyjaśnienie najistotniejszych kwestii z jego przeszłości umożliwiły badania archeologiczne przeprowadzone na tym stanowisku w latach 2009, 2014 i 2016. W ich wyniku odsłonięto tu pozostałości drewnianej zabudowy. Uzupełniają one skromny, jak dotąd, stan rozpoznania archeologicznego ówczesnych założeń mieszkalno-obronnych na pograniczu polsko-litewskim u schyłku średniowiecza i na początku okresu nowożytnego. W artykule zaprezentowano rezultaty prac, odtworzono poszczególne, zachowane elementy waniewskiego założenia (w tym z wykorzystaniem dostępnych danych cyfrowych), określono jego datowanie (także w odniesieniu do wiadomości ze źródeł pisanych), a także omówiono zidentyfikowane detale jego wyposażenia i przedmioty należące do użytkowników siedziby w XVI-XVII w. Założenie o cechach mieszkalno-obronnych zlokalizowane było na jednej z wysp w rozlewiskach rzeki Narwi pomiędzy miejscowościami Śliwno a Waniewo. Powstało przypuszczalnie, gdy teren ten stał się własnością Mikołaja II Radziwiłła (między rokiem 1501 a 1506) lub równocześnie z założeniem przez niego w roku 1510 miasta Waniewa i poczynionymi w związku z tym inwestycjami, w tym budową mostu przez rzekę. Mogło to mieć miejsce najpewniej już w drugiej dekadzie XVI stulecia. Urządzenia wnętrz, w tym postawienia pieców grzewczych, dokonano w zbliżonym czasie; potwierdzają to znalezione tu kafle o cechach typowych dla pierwszej połowy XVI w. O użytkowaniu tego miejsca od początku tego wieku świadczą też inne zabytki, w tym najstarsza z pozyskanych monet (półgrosz litewski Aleksandra Jagiellończyka) oraz wyroby ceramiczne. Znaleziska ruchome wskazują na funkcjonowanie siedziby do schyłku wieku XVI lub do początkowych lat XVII, gdy Waniewo należało do Szczawińskich. Śladami wskazującymi na przyczynę kresu użytkowania założenia są relikty pożaru zaobserwowane podczas badań wykopaliskowych, przede wszystkim węgle drzewne stanowiące pozostałości po spalonych konstrukcjach budynków. Nie wiadomo jednak, w jakich okolicznościach i kiedy dokładnie do tego doszło. Z pewnością destrukcja budowli wskutek tego wydarzenia przesądziła o jej losie. Nie stwierdzono dotychczas metodami archeologicznymi śladów odbudowy obiektu. Zapewne nieudana lokacja Waniewa spowodowała, że istnienie założenia nie była już potrzebne. Przypuszczalnie zatem waniewska siedziba istniała niespełna stulecie. Wielkość siedziby można oszacować na ok. 2800 m<sup>2</sup>. Miała kształt zbliżony do owalu. Składała się, jak dotąd ustalono, z umocnionego obwodu (wału o konstrukcji kamiennej) otaczającego znajdujące się wewnątrz zabudowania. Zlokalizowano dotychczas relikty dwóch drewnianych budynków, z czego jeden najpewniej był mieszkalny, a drugi usytuowany obok, gospodarczy. Dwór, dość obszerny, zbudowano przypuszczalnie techniką zrębową, z podcieniem od strony dziedzińca i chodnikiem wzdłuż jego ścian (wybrukowanym i wyłożonym ceramicznymi płytkami). Dachy budowli kryte były prawdopodobnie gontem, otwory okienne zaś częściowo wypełnione były szybami taflowymi. Podłogę w pomieszczeniach dworu wyłożono drewnianymi, półokrągłymi belkami oraz polepą albo utwardzono brukiem. Komfort przebywania we wnętrzu zapewniały grzejniki – co najmniej jeden piec z kafli garnkowo-miskowych, a inne z kafli płytowych. Pozyskano też podstawowe, używane tam ruchomości, które przetrwały w ziemi, przede wszystkim różnorodne pod względem jakościowym i funkcjonalnym naczynia ceramiczne, które umożliwiały przygotowywanie i spożywanie z nich posiłków. Trudno ocenić standard opisywanej siedziby. Termin „zamek”, jakim określano założenie w źródłach pisanych, przypuszczalnie odnosił się bardziej do jego cech obronnych niż do rozmiarów i kształtu architektonicznego. Nie wiadomo, jaką dokładnie spełniało funkcję. Wydaje się, że było to centrum administracyjno-gospodarcze waniewskiego klucza majątkowego, przeznaczone przede wszystkim jako miejsce pobytu jego namiestnika (zarządcy) i zatrudnionej czeladzi. Mogło też stanowić punkt postoju właścicieli podczas podróży inspekcyjnych włości, łącząc wówczas funkcje mieszkalne z politycznymi i reprezentacyjnymi.</p> 2020-12-14T00:00:00+01:00 Copyright (c) 2020 https://journals.iaepan.pl/khkm/article/view/2504 „Gierada” według Ius municipale Magdeburgense Pawła Szczerbica a pozycja kobiety w rodzinie rzemieślniczej w początkach nowożytności 2020-12-16T22:57:24+01:00 Urszula Sowina usowina@wp.pl <p>Do przedstawienia tytułowego problemu wybrano tu wersję Ius municipale Magdeburgense Pawła Szczerbica, prawnika praktykującego we Lwowie i w Krakowie. Opublikowana po polsku w 1581 r. dostarcza bowiem najwięcej informacji o kobiecej wyprawie — „gieradzie” (określanej przez tego autora też jako paraferna), w porównaniu z wcześniejszymi statutami: łacińskimi Jana Łaskiego z 1506 r. i Mikołaja Jaskiera z 1535 r. oraz z pierwszą polskojęzyczną wersją Bartłomieja Groickiego z 1558 r. Analiza opisów zestawu rzeczy należących do panny młodej, mężatki, później wdowy, a następnie dziedziczonego przez jej najbliższe krewne wskazuje, że własnością niewiasty były nie tylko wszystkie jej ubrania, tworzące — w zamyśle prawodawcy — kompletne zestawy kobiecego stroju, jak również wyposażenie tych przestrzeni domu, w których odgrywała główną rolę. Jej własnością był także tak dobrany dobytek (w tym zwierzęta: owce, gęsi i kaczki), że przez lata mógł przynosić dochód we wspólnym, małżeńskim gospodarstwie. Co więcej, niektóre wyprawne przedmioty, według prawa, miały służyć kobiecie do samodzielnego wykonywania zawodu, np. profesjonalnego tkactwa jeszcze za życia męża, gdy ten nie brał udziału w tym rzemiośle. W takim przypadku (przy braku analogicznych przepisów w odniesieniu do innych rzemiosł) do „gierady” zaliczano nie tylko surowce, ale i warsztaty tkackie, chociaż te ostatnie były głównymi narzędziami pracy. W innych zawodach narzędzia rzemieślnicze były bowiem dziedzictwem należącym do męża, chyba że wniesione w małżeństwo jako składniki „gierady” wynajmowano innym, nie utrzymując się z nich; wówczas pozostawały „gieradą” (np. niekiedy kotły piwne). Chociaż w przepisach prawa magdeburskiego oraz w glosach do nich wiele miejsca zajmują dokładne opisy, co i kiedy było lub stawało się kobiecą wyprawą, to jednak prawodawcy dopuszczali możliwości łamania zasady nienaruszalności „gierady”, np. poprzez zastawianie lub sprzedaż rzeczy przez męża na utrzymanie chorej żony. Mimo to zyski z „gierady” i dobrze zagospodarowanego posagu żony mogły niejednokrotnie przewyższać dochody płynące z wykonywanego w rodzinie rzemiosła. Jeśli połączy się to z pracą żony w gospodarstwie domowym, w tym przy wykonywaniu tegoż rzemiosła, trudno mówić o pozostawaniu mężatki na co dzień na utrzymaniu małżonka. Czyż zatem we „własnych dochodach” małżonki w codziennym bycie wewnątrz rodziny nie należy szukać wytłumaczenia silnej pozycji niektórych mężatek, a potem wdów-majstrowych, co widać choćby w praktyce testamentowej członków rodzin rzemieślniczych Krakowa? A jednak, wśród form zabezpieczenia każdej niewiasty na wdowią drogę, prawo magdeburskie przewidywało — oprócz zapisu wiana i zwrotu wyprawy (czasem z koniecznością uprzedniego jej wydzielenia ze wspólnie zdobytego przez małżonków majątku) — zaopatrzenie wdowy w prowiant (w kolejnych wersjach prawa tu wspomnianych jako cibaria domestica, vitae provisionem, pulmentarium/pulmentaria, „strawa jednego roku”), którym była połowa żywności przygotowana na rok w gospodarstwie. Ponieważ wydzielano ją z dziedzictwa, jeśli nie została wykorzystana, wracała do spadkobierców męża.</p> 2020-12-14T00:00:00+01:00 Copyright (c) 2020 https://journals.iaepan.pl/khkm/article/view/2505 Poznański Odwach z XVIII wieku: historia — architektura — autorstwo 2020-12-16T22:56:55+01:00 Ryszard Mączyński r_maczynski@poczta.onet.pl <p>Dawny Odwach usytuowany pośrodku Starego Rynku w Poznaniu to zabytek z epoki Oświecenia, odznaczający się wysoką klasą artystyczną. Z uwagi na swą lokalizację, w centrum ruchu turystycznego, łatwo zapada w pamięć, jest również chętnie odwiedzany, pełniąc dziś funkcję siedziby Muzeum Powstania Wielkopolskiego 1918–1919 — Oddziału Wielkopolskiego Muzeum Walk Niepodległościowych. W dotychczasowych publikacjach podawano, że jest to obiekt zaprojektowany i wzniesiony przez Johanna Christiana Kamsetzera, architekta króla Stanisława Augusta. Nie jest to jednak zgodne z prawdą. Stworzone niegdyś atrybucje zabytków z doby Oświecenia, powtarzane po wielokroć, są mocno utrwalone. Tymczasem wiele z nich powstało nie tylko bez źródłowego potwierdzenia, lecz nawet bez uwzględnienia konkretnych realiów (dotyczących artysty lub epoki). Kreowano je na zasadzie swobodnych skojarzeń, bez przytaczania jakichkolwiek argumentów. Bywało zaś, że z czasem przyczyniały się one do powstawania całych ciągów atrybucyjnych. Jedne przypuszczenia rodziły kolejne, a następnie utrwalane w druku tworzyły „niepodważalne fakty”. Poznański Odwach jest tego dobrym przykładem. Prawdziwą historię tej kordegardy należy zestawić na nowo w oparciu o konkretne przesłanki. Pomysł wystawienia murowanego Odwachu w Poznaniu został wysunięty w 1784 r., zainspirowana porządkowaniem w Warszawie spraw związanych ze stacjonowaniem wojska. Nadzór nad wprowadzeniem jej w życie sprawowała Komisja Dobrego Porządku i osobiście Kazimierz Raczyński, starosta generalny Wielkopolski. To on dołożył z własnego majątku do skromnych funduszy miejskich, pochodzących ze specjalnego podatku, by można było podjąć dalsze prace. On także, znając osobiście Stanisława Zawadzkiego, sprawującego urząd architekta wojsk koronnych, zamówił u niego projekt, co najpewniej nastąpiło u schyłku 1786 r. Do kompetencji majora Zawadzkiego należało projektowanie wszelkich przedsięwzięć budowlanych wojska podejmowanych w miastach. Za taką atrybucją przemawiają też rozwiązania architektoniczno-rzeźbiarskie zrealizowanego dzieła, mające swe liczne odniesienia do wcześniejszych prac tego architekta. W roku następnym, 1787, Odwach w Poznaniu wybudowano i ozdobiono dekoracją rzeźbiarską. Tę, według projektu Zawadzkiego, wykonał najpewniej rzeźbiarz poznański, Augustinus Schöps. Świadczy o tym forma owych prac, które należy określić jako klasycystyczne, podobnie zresztą jak cały obiekt.</p> 2020-12-14T00:00:00+01:00 Copyright (c) 2020 https://journals.iaepan.pl/khkm/article/view/2506 Młynarstwo i piekarstwo w Piotrkowie w XVI–XVIII wieku 2020-12-17T23:00:04+01:00 Marcin Łukasz Majewski marmaj54@wp.pl <p>W epoce wczesnonowożytnej Piotrków był największym ośrodkiem województwa sieradzkiego, a w skali całego Królestwa zaliczał się do miast średniej wielkości. W drugiej połowie XVI wieku liczył ok. 2 000 mieszkańców. Co więcej, miał istotne znaczenie jako miejsce obrad sejmów walnych Korony Królestwa Polskiego (w XV-XVI stuleciu), a od 1578 roku sesji Trybunału Głównego Koronnego dla województw i ziem prowincji wielkopolskiej. Zagadnienia związane z młynarstwem i piekarstwem w Piotrkowie w dobie staropolskiej nie cieszyły się dotychczas szerszym zainteresowaniem badaczy. Tymczasem oba rzemiosła miały kluczowe znaczenie dla mieszkańców miasta i były ściśle związane z ich życiem codziennym. Młyn jako urządzenie, w którym zboże przetwarzano na mąkę oraz gdzie śrutowano słód, zaopatrywał miejską społeczność w produkty niezbędne do wypieku chleba oraz produkcji piwa. Artykuł na podstawie źródeł podatkowych, cechowych, kościelnych oraz kontraktów dzierżawnych omawia funkcjonowanie młynów w Piotrkowie w XVI-XVIII wieku oraz zagadnienia związane z produkcją chleba. W pierwszej kolejności przybliżono początki lokalnego młynarstwa, wskazano liczbę i rodzaje młynów oraz opisano ich funkcjonowanie. Następnie poruszono kwestię ich dzierżawy. Wyjaśniono warunki kontraktów dzierżawnych, omówiono obowiązki i przywileje młynarzy, przedstawiono rotację dzierżawców oraz wskazano na doniosłą rolę kobiet w prowadzeniu osad młyńskich. Drugą część artykułu poświęcono w całości piekarstwu. W oparciu o najstarsze wzmianki źródłowe opisano jego początki w Piotrkowie, a następnie przedstawiono organizację rzemiosła w XVI-XVIII wieku. Skoncentrowano się przy tym na sprawie domniemanego założenia cechu piekarskiego w 1630 roku. W dalszej kolejności zaprezentowano sylwetki kilku piotrkowskich piekarzy i piernikarzy. Wreszcie określono ceny pieczywa produkowanego w mieście.</p> 2020-12-14T00:00:00+01:00 Copyright (c) 2020 https://journals.iaepan.pl/khkm/article/view/2507 Młyn Dolny w Bystrzycy na Pogórzu Kaczawskim. Zanik młynarstwa tradycyjnego w czasach industrializacji 2021-02-22T11:53:18+01:00 Paweł Duma pawel.duma@uwr.edu.pl Jerzy Piekalski jerzy.piekalski@uwr.edu.pl Agnieszka Latocha agnieszka.latocha@uwr.edu.pl Marta Pietruszka marta.pietruszka2@uwr.edu.pl Krzysztof Jaworski krzysztof.jaworski@uwr.edu.pl Maksym Mackiewicz maksym.mackiewicz@uw.edu.pl <p>W 2019 r. zespół badawczy z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego przeprowadził badania wykopaliskowe reliktów powstałego prawdopodobnie w drugiej połowie XVIII w. młyna wodnego we wsi Bystrzyca (niem. <em>Wiesenthal</em>), koło miasta Wleń na Pogórzu Kaczawskim (Sudety Zachodnie). Schematyczny rysunek tego obiektu przedstawiony został na opracowanej w latach 1764-1770 mapie L. W. Reglera. Młyn ten, określany jako Młyn Dolny, korzystał z wód potoku Wierzbnik (niem. <em>Würfelbach</em>), mającego swoje źródła w Górach Kaczawskich i uchodzącego do rzeki Bóbr, 2,5 km na zachód od miejsca postawienia młyna. Przed rokiem 1896 w młynie przerwano działalność produkcyjną. Przez krótki czas obiekt pełnił wyłącznie funkcje mieszkalne, zaś kilka lat po jego opuszczeniu uległ całkowitemu zniszczeniu w wyniku pożaru (prawdopodobnie celowego podpalenia, 7 grudnia 1910 r.). Na przykładzie losów tego obiektu prześledzono znacznie szersze i uniwersalne w skali Europy Środkowo-Wschodniej zjawisko gospodarczo-kulturowe, jakim był postępujący w XIX w. kryzys tradycyjnego młynarstwa. Było ono oparte na naturalnych źródłach energii – sile wód rzecznych i wiatru. W badaniach nad tymi zagadnieniami wykorzystano metody i źródła kilku dyscyplin, głównie archeologii, historii i geografii, połączone w zakresie archeologii historycznej. Analizowanymi źródłami, oprócz zabytków archeologicznych, były również lokalne przekazy pisane i materiały kartograficzne. U progu rewolucji przemysłowej, tj. w ostatniej ćwierci XVIII w., na Śląsku należącym wówczas do Prus było aż 5152 młynów (wśród nich 66% stanowiły młyny wodne, pozostałe to wiatraki), zlokalizowanych głównie na terenach wiejskich (szacunki z 1787 r.). W miastach działały jedynie 344 młyny, stanowiące zaledwie 6,7% ówcześnie działających. W zależności od morfologii terenu dominowały wiatraki (zwłaszcza na terenach nizinnych, w północnej części Śląska) albo młyny wodne (sytuowane głównie na rwących rzekach i strumieniach w górskiej i podgórskiej strefie sudeckiej). Nierzadko w tej samej miejscowości funkcjonowało równocześnie kilka młynów, np. w Bystrzycy dwa młyny wodne i jeden wiatrak, zaś w kilku sąsiednich – Wleniu, Gościradzu i Rząśniku kilka dalszych. Właściciele i dzierżawcy tych obiektów produkcyjnych wkrótce musieli się zmierzyć z nowym problemem o zasięgu globalnym (rozpoczętym w USA w 1785 r.) – budową dużych, zmechanizowanych młynów. Te nowo powstające miały inną formę (nie były to rodzinne warsztaty, lecz duże fabryki zatrudniające pracowników najemnych), inną skalę produkcji (w drugiej połowie XIX w. zdolność przemiałowa w młynie przemysłowym była przeszło 200 razy wyższa niż w obiekcie tradycyjnym), inne źródła energii (maszyny parowe, a od ostatniej ćwierci XIX w. także elektryczne), inną lokalizację (przeniesienie produkcji do ośrodków miejskich i podmiejskich) oraz inny krąg odbiorców (głównie mieszkańcy miejskich ośrodków przemysłowych; ich liczba gwałtownie rosła w wyniku migracji wewnętrznej ze wsi do miast). Na Śląsku pierwszy młyn przemysłowy powstał w 1816 r. w Wałbrzychu (niem. <em>Waldenburg</em>), będącym wówczas głównym ośrodkiem przemysłowym całego Śląska. Rozwijała się tam różne gałęzie przemysłu: górnictwo węglowe, liczne kamieniołomy, największy w Prusach ośrodek produkcji porcelany, przemysł szklarski, włókiennictwo przemysłowe itp. Sieć działających na Śląsku młynów wodnych i wiatraków w ciągu XIX w. uległa znacznej redukcji. W 1818 r., czyli niemal w tym samym czasie, kiedy uruchomiono młyn parowy w Wałbrzychu, zewidencjonowano 5929 młynów, natomiast w 1907 r. było ich już 3033, czyli niemal o połowę mniej. Najzamożniejsi spośród drobnych młynarzy próbowali walczyć z konkurencją udoskonalając własne zakłady. Jednym ze sposobów było inwestowanie w nowe, wydajniejsze kamienie młyńskie, sprowadzane z kamieniołomu kwarcytów w La Férte-sous-Jouarre we Francji. Stamtąd importowano je do innych kontynentalnych krajów Europy, a także do Wielkiej Brytanii i USA. Przynajmniej jeden komplet takich charakterystycznych, segmentowych „francuskich” kamieni młyńskich, wykonanych z odpowiednio spojonych trapezowatych bloczków surowca, trafił też w XIX w. do młyna w Bystrzycy i zastąpił dotychczas używane tu kamienie zrobione z miejscowego, śląskiego piaskowca. Te starsze wykorzystane zostały wtórnie jako budulec podczas przebudowy młyna, dokonanej w tymże stuleciu. Inwestycja w bystrzyckim młynie (wymiana kamieni młyńskich) jawi się, z perspektywy czasu jako próba ratowania rodzinnego przedsiębiorstwa; niestety okazała się bezskuteczna. Większość podobnych obiektów funkcjonujących w granicach ówczesnego Śląska spotkał ten sam los – zostały zlikwidowane lub przekształcone, tracąc jeszcze przed początkiem XX w. (jak Młyn Dolny w Bystrzycy) swą pierwotną funkcję. Okres pierwszej wojny światowej przetrwały pojedyncze obiekty, często łączące funkcje produkcyjne z inną działalnością, np. turystyczną. Razem z ich schyłkiem zakończyła się era tradycyjnego młynarstwa w takim kształcie, w jakim funkcjonowało ono na Śląsku od średniowiecza.</p> 2020-12-14T00:00:00+01:00 Copyright (c) 2020 https://journals.iaepan.pl/khkm/article/view/2508 Realizacje idei „miasta-ogrodu” w międzywojennej Polsce na przykładzie Podkowy Leśnej oraz Kolonii Letniej Żarki 2020-12-16T11:53:25+01:00 Dorota Malczewska-Pawelec dorota.malczewska-pawelec@us.edu.pl <p>W artykule przedstawiono dwie międzywojenne parcelacje realizowane w oparciu o koncepcję „miasta-ogrodu”, w wyniku których powstały podwarszawska Podkowa Leśna oraz położona w ówczesnym województwie kieleckim, Kolonia Letnia Żarki. W części wprowadzającej przybliżono ideę Ebenezera Howarda, która stała się ważnym punktem odniesienia dla omówienia tych realizacji. Przedmiotem analizy były następujące kwestie: okoliczności towarzyszące powstawaniu miejscowości, rozwiązania formalno – prawno – organizacyjne przyjęte w fazie realizacji projektów, planowany kształt przestrzenny osad, tempo sprzedaży działek i zasiedlania miejscowości, stopień infrastrukturalnego zaawansowania do wybuchu drugiej wojny światowej, oraz skala ujawnionej aktywności ich mieszkańców. W zakończeniu wskazano podobieństwa i różnice rozpatrywanych realizacji „miast-ogrodów”, a także sformułowano ogólniejsze wnioski odnośnie do możliwości, szans i wyzwań wdrażania takich projektów w międzywojennej Polsce. Podkreślono, iż zdecydowana większość z nich, z powodu niesprzyjających uwarunkowań ekonomicznych, nieodpowiedzialnego podejścia parcelujących, oraz spekulacji ziemią skazana była na niepowodzenie. Na tym tle pozytywnie wyróżniały się dwa analizowane przedsięwzięcia. Podkowa Leśna zawdzięczała utrzymanie swojego charakteru głównie dzięki inwestycjom poczynionym w pierwszych latach (realizowanym przez spółkę „Miasto-Ogród”), zaś Kolonia dzięki stałemu zaangażowaniu i inicjatywie Karola Raczyńskiego, właściciela parcelowanego majątku. W każdym z „miast-ogrodów” doszło do ukonstytuowania się stowarzyszenia mieszkańców, które przejawiały troskę o dalszy, zgodny z planistyczną wizją, rozwój swoich miejscowości.</p> 2020-12-14T00:00:00+01:00 Copyright (c) 2020 https://journals.iaepan.pl/khkm/article/view/2509 Agata Dworzak, Lwowskie środowisko artystyczne w XVIII wieku w świetle ksiąg metrykalnych i sądowych, Kraków 2018 [recenzja] 2020-12-17T23:00:52+01:00 Mirosława Sobczyńska-Szczepańska miroslawa.sobczynska-szczepanska@us.edu.pl <p>Recenzja z publikacji wydanej w 2018 r., będącej opracowaniem środowiska artystycznego Lwowa w XVIII stuleciu, skupionego na Przedmieściu Krakowskim, w jurydykach pw. Wszystkich Świętych i św. Jana, należących odpowiednio do parafii pw. Matki Boskiej Śnieżnej oraz katedralnej, poprzez identyfikację zawodów osób z otoczenia artystów oraz odtworzenie ich relacji towarzyskich. Podstawą analizy były księgi metrykalne oraz informacje zaczerpnięte z ksiąg sądowych.</p> 2020-12-14T00:00:00+01:00 Copyright (c) 2020 https://journals.iaepan.pl/khkm/article/view/2510 Wojciech Tygielski, W podróży po Europie. Studia z dziejów kultury nowożytnej, red. Anna Kalinowska, Warszawa 2019 [recenzja] 2020-12-15T07:59:58+01:00 Andrzej Klonder andrzej.klonder@gmail.com <p>Prezentowany zbiór studiów uświetnił jubileusz 65 rocznicy urodzin historyka Wojciecha Tygielskiego. Zawiera 21 tekstów opublikowanych w czasopismach i wydawnictwach zbiorowych z przełomu stuleci XX i XXI. Stanowią zarówno częściowy zapis wkładu Autora do polskiej i europejskiej historiografii epoki wczesnonowożytnej, jak i nowe jakościowo spojrzenie na kilka niebłahych problemów tej epoki.</p> 2020-12-14T00:00:00+01:00 Copyright (c) 2020 https://journals.iaepan.pl/khkm/article/view/2511 Tadeusz Rosłanowski (20 II 1933 – 16 V 2019) 2020-12-15T08:02:09+01:00 Andrzej Janeczek janeczek@iaepan.edu.pl <p>Wspomnienie o historyku - Tadeuszu Rosłanowskim, dawnym pracowniku Instytutu Archeologii i Etnologii PAN.</p> 2020-12-14T00:00:00+01:00 Copyright (c) 2020